wsypisko

2021
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec







zauWażam w głOwie ostatrnią Myśl ale Boję Się ją poMyśleć bo ta Myśl jest Ostatnia.






02.03.2006 :: 22:45
siedzę. siedzę. siedzę i należałoby się za to coś słodkiego.
to nie grzech, mamo, bałagan to nie grzech, mamo. gdyby mama wiedziała, wiedza to, mamo nie grzech. taka wiedza to nie grzech. mama to wie, ale nie potrafi pojąć.
krokodylku, to nie zbrodnia przciwko ideałom, ideały, krokodylku, można z nich obedrzeć. można je gnieść i rozkładać, czytać je lustra. krokodylku, wiesz.
i, kropeczko, można, lewku, do kąta odesłać pstrokatą prostotę. ale nie ma po co, lewku, przecież ty to wiesz i kropeczka wie?
wiecie to,
rien de rien.


wjebaj (0)




05.03.2006 :: 14:22
a niedziela. piątek był, sobota i niedzielable ble ble ble ble ble ble ble ble ble
belle fille.


wjebaj (1)




07.03.2006 :: 21:05
kiedy wczoraj powiedział, że ma coś z sercem to mi się smutno jakoś
zrobiło, sama nie wiem dlaczego. oczywiste, ze nie umrze, że nie będzie cierpiał ale samo to, że się przejęłam. jk się lubi kogoś,t o wtedy się przejmuje. jak się siebie nie lubi, to się sobie na złość krzywo maluje oczy, niedbale myje zęby, gada się niewyraźnie i przeklina, ćmi się i nie otwiera oczu.
gdy się siebie lubi się mówi głośno i byle co, uśmiecha się i nie maluje zbyt mocno, owoce się je, spokój mając.
gdy się siebie zapomina, jest wsystko jedno.
gdy się nie jest sobą, zadziwia się siebie, na siebie się gniewa.
koniec na dziś, sięgam po papier i popijam emulsją.


wjebaj (0)




08.03.2006 :: 13:01
nie wierzę, że tak mogłam pomyśleć. pomyślałam fajna sprawa być człowiekiem. ale to może i prawda. się miewa przygody i smutki i radości. to wszytko ciekawe. ciekawe co można wymyślić i jak się odbywa życie. ale nie zebym powiedziała kocham życie, nie. po prostu udawanie człowieka jest zabawne. i to, że to i tak nie ma sensu, to tylko taka gra. gra w zakochiwanie się i krzywdzenie, w choroby, w myśli i w czynienie. w rozrywkę w wakacje w zmartwienia szkołę pracę dom spacery działalność ekologię politykę. ej, nieźle.
ale to tylko zabawa, tak anprawdę nie ejstem człowiekiem, tylko się wcielam w niego. mam ciało i ono gada dotyka sypia i je uzależnia się chadza. mam sprawdziny i się kłócę i pomagam czasem to wciąga. pusta rozrywka, gra zespołowa.


wjebaj (0)




11.03.2006 :: 18:30
prozą nie mam nic do powiedzenia.

gdy miastem, kolejką w tamtą stronę miastem
ulicami, szynami, graffiti,
samochodami budynkami
tymi bardzo smutnymi drzewami
ludźmi
to wszystko topielec.
utopiło się światło
świat się stopił z nienaturalnym
trzecia płeć wytworzyła się
teraz się bierze
potrójny ślub
miasto, palant, zmora
tak
wszystko już ugruntowane
bo nie można dopuścić
do niedociągnięć
jak gnić to do sedna
to kroić ocean


wjebaj (0)




12.03.2006 :: 20:13
czasem takie głupoty robiła, że smutno jej być dalej sobą okazywało się. potrafiła się jednak pozbierać i tłumaczyła sobie że to nic, to przeszłość, to nic.
wiedziała, ze zrobi jeszcze niejedno źle, ale tłumaczyła sobie że to nic, to przyszłość, to nic.
a gdy przychodziła niewytłumaczalna teraźniejszość, wolała iść spać, poczekać na wspomnienia. wolała na nie czekać, choć ich nienawidziła, bo wspomnienia to nic, zawsze zawsze. nawet jeśli dobre były, to nie lubila wspominać, wspomnieniom można wiele zarzucić. ale to nic, bo to przeszłość, to nic.
więc żyła niczym, ani przyszłością, ani przeszłością, odbywając teraźniejszość bez ceremonii specjalnej, czekając wiecznie, czekając. pośpiech pomaga w czekaniu, zabija następstwa, niszczy chwile, które dopiero co straciły aktualność, każe się oddalać biegiem od wspomnień i przeskakiwać przyszłość, a może teraźniejszość przeskakiwać, cięgle ciągle, by być jak najdalej od teraźniejszości, by nigdy nie doświadczać przyszłości, by nie wspominać. czasu nie lubiła. jedyne sensowne pytanie tłukło się codzień po głowie co będzie za rok. za dokładny kanciasty rok.

i teraz jak zastanawiam się co ze mną będzie za rok. pionta. brawo. oklask. czekam na tt. wyklinanie tv to zbyt szerokie pojęcie, pisać szkoda.


wjebaj (0)




23.03.2006 :: 21:25
15 dni szkoły zostało nam, i całe życie nam zostało.
cała droga i tyle połamanych nóg. janiemogę.



wjebaj (2)




26.03.2006 :: 14:51
wstał dzień. wczoraj też tak było. nową godzinę nam ludzie dali. na śmietniku się obudziłam, śmieci mnie pochłaniają, wyjdę w śmieci i stanę przed tym, w co nie wierzyłam. nawet nie starałam się uwierzyć, po prostu wiedziałam, że nie ma. ale to była moja prawda, a swoją prawdę można zmienić, można powiedzieć że się myliło. mam nadzieję to stwierdzić, mam nadzieję ponad śmietniskiem ujrzeć czystą prawdę.
gdyby usunąć wszystkie ludzkie śmieci, nie pozostałaby żadna wątpliwość, żaden ślad niepewności.
proszę o nowy świat, bez śmieci - ulic, betonu, domów, korytararzy podziemnych, dlaczego za śmieciem trzeba biec, dlaczego trzeba go pragnąć, wszystko takie do wyrzucenia, pozostańmy ludźmi, a nie właścicielami śmieci.
od smiecia komputera odwracam się i idę pisać maturalną pracę, do śmieci.


wjebaj (0)




27.03.2006 :: 22:17
prace maturalne prace naturalne przegrywam z naturą


wjebaj (0)




28.03.2006 :: 12:25
wstałam tak jak się wstaje mężczyznom po nocy. ubrałam spodnie tak jak ubierają spodnie mężczyźni po nocy.
byłabym mężczyzną.
piękna kobieta może spocząć w moich silnych ramionach i a jej bardzo czarne latynoskie włosy będą się lały po moich plecach. aż do studni moich bioder.
devil's haircut in my mind.
puszka piwa zamruczy na blacie z niedowiary.


wjebaj (0)