wsypisko

2021
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec







zauWażam w głOwie ostatrnią Myśl ale Boję Się ją poMyśleć bo ta Myśl jest Ostatnia.






07.06.2006 :: 11:01
deptać. dreptać i dodreptać a później dodeptać i wdeptać siebie w glebę.
drób depcze grób odrobinę.
patrzy na to Bóg.
znowu snił mi sie pożar. ale chyba go ugaszono. i sniły mi się znajome ryje twarzy rodziny i twarzy znajomych. to były ciężkie sny tak jak ciężki ryj spoczywa na mojej twarzy.


wjebaj (0)




20.06.2006 :: 22:33
śniło mi się, że się duszę. że mnie dusi dym. obudziłam się i dusił mnie dym. śniło mi się, że bylam nie w domu ale tam gdzie tydzień cały spędziłam a tak naprawdę leżałam w łóżku w domu tu, nazwanym moim. a było tam pełno dymu, obudziłam się więc. ładnie dym wyglądał okropnie jednak smakował. kaszlałam.
pomyślałam rano że to znak by tu zostać a teraz posprzątałam siedze i patrzę jak ciemnieje.
skroro ma okazję, ciemnieje bo wieczór jak ma okazję to przychdzi.
coś czuję, że wyczytane zaradzi problemowi jednemu powodując drugi. to takie kółko które człowiek robi co chwię, zawsze gdy ma problem i okazję by uprzykrzyć sobie życie.
tak się robi często, tak się dzieje zawsze. wieje.
postradałam zdolność. już nie będzie, ptaszki, nauk i kaznodziejstw, ptaszki, bo się skończyłam.
ale nie jest źle. całkiem łatwo wszystko może przyjść tylko wystarczy znaleźć nierozsądne wyjście. czy jedyne tak, tak jedyne.
ale będzie jeszcze przepięknie i normalnie. zawsze tak jest bo wszystko zawsze i wszystko się dobrze kończy.


wjebaj (0)




25.06.2006 :: 19:56
co się działo pytać rodziców co się działo z gzeczności by zakryć zobojętnienie. ten rodzaj znienawidzonego zobojętnienia. ten rodzaj cichego grzebania w głowie po nic, po nic.
przytulając się do siebie samej która potrzebuje chyba nie przytulenia ale wymiany problemów na nowe.
posypało się. rozsypało się uspokojenie wyłoniła bezsenność. bezsenność myśli równoznacznych z kapitalnym ograniczeniem barw. coś wpędza mnie w stan zieleni czerni i żółcieni. coś przygasza mnie zapominam o sobie i nie mogę zdobyć się na wsopmnienie jaki piękny jest ten świat.
za mało. sam na sam z ogniskiem łzawiąc kiedy obok osoby same siedzą a może to tylko moja znów zajawka.

oto zmieniam się w siebie
wyskakuję z odbicia lecąc wprost na lustro.

tym razem przelałam się w potłuczone skorupy.


wjebaj (0)




26.06.2006 :: 17:18
zapomniałam że należy patrzeć pod nogi
i spojrzałam w niebo
właśnie wtedy potknęłam się o własne sumienie


wjebaj (0)




29.06.2006 :: 21:57
po raz kolejny to robię. z impetem po przeczytaniu zasiadam i osiadam tutaj. tyle mnie nerwów i zapału ksztowało wiele decyzji o których spełnieniu teraz nie ma mowy, których teraz nie potrzebuję. nie lubię siebie za to. jednak chciałabym pójść na studia. mimo że studia nie są dla mnie. na rynku pracy jest wiele pfert dla kelnerek barmanek i tak dalej a przecież można wyjechać na rok do anglii i zarobić górę pieniędzy żyjąc w ascezie i celibacie a po powrocie otworzyć swój mały interesik w centrum albo za miastem. dlatego mnie wkurwia to że czasem mam marzenia. to że kurwa jeszcze taki kawał przede mną dobrej zabawy którą przecież mogłabym spokojnie sobie odpuścić bo mi się dobrze bawić nie chce. to jest tak że chętnie się dobrze pobawię no ale po co. tylko szkoda że bilety do dobrobytu kosztują tyle ile mi w całości brak.
a tak, jeszcze pisać i się sprzedać.


wjebaj (2)




30.06.2006 :: 11:31
nie myśleć
wcale nie mieć sobie tego za złe.
chciałabym.


wjebaj (0)