wsypisko

2021
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2020
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec







zauWażam w głOwie ostatrnią Myśl ale Boję Się ją poMyśleć bo ta Myśl jest Ostatnia.






05.09.2005 :: 21:50
pójdę z tym do lekarza. nareszcie? kto wie.
jestem pełnoletnia a zachowuję się jak dziecko. czyje to były słowa? polemika z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje. nie wiem czy takie znów odkrywcze, ale powiedziane.
uprzejmie informuję, że zmieniła się moja Ulubiona Książka. aktualnie i chyba na długo "Ojciec Chrzestny". z wielkimi dizełami bój toczę nadal. może uda mi sie przed weekendem lawry'ego pod wulkanem przeczytać. podoba mi się, więc może tak.
a poza tym, wyzbyłam się kłopotliwego przedmiotu na maturze. znów nie do końca jestem przekonana jak to ocenić. myślę, że mam rację.
dziś nie będzie więcej napisów. po prostu, nie mam o czym. o smutnościach wkrótce.


wjebaj (0)




05.09.2005 :: 22:05
wszędzie jest problem gdzie go nie ma, ludzie. zaraz wpadnę w zadumę nad paskudami porywczymi.


Oto zmieniłam się w siebie. Wyskakuję z odbicia lecąc wprost na lustro.


wjebaj (2)




09.09.2005 :: 23:52
proszę bardzo. oto staję tutaj uspokojona ze wzrokiem skierowanym ku paskudzie. (...)

patetyczna chała, oto co wyżej odczytywać można. otóż proszę, można mnie dobić.


wjebaj (0)




11.09.2005 :: 18:04
już mogę pisac. przed kilkoma chwilami za bardzo mieszały mi się klawisze.
nie wiem od czego zacząć. poprosiłam, by nie odwiedzano mnie. więc siedzę w domu sama. do wtorku. jutro pójdę do szkoły, nieprzygotowana. jednak może uda mi się pouczyć historii. cebula wypada mi nosem. spoglądam w stornę okna a zza zasłony wychyla się pomarańczowy owad. w kościele jest ciekawe po co.
nie wiem co zrobić z tą maturą nie wiem co zrobić ze sobą. coś mi mówi, że bym już chciała mieć kwiecień i maj i czerwiec. ale po co kolejne wakacje. po co. po co szkoła. znów to cholerne pytanie po co mnie nachodzi żąda odpowiedzi ode mnie. neinawidzę siebie o to pytać. siebie, która nie widzi sensu w ogóle. nie mam silnej woli, śpię, śpię, przsypiam dni od jednej połowy doby do drugiej. niedobrze. może pójdę się historii pouczyć. ale gdy dziś nakazałam sobie odrobić całe zadanie domowe, stanęło na jednym i pół ćwiczenia i koniec. to akurat nie jest dziwne, nikt nie lubi się cuzyć. tylko że robię to w ten fatalny sposób, że nie mogę później na siebie na siebie patrzeć za siebie. jest jajebnie i niewesoło.


wjebaj (0)




12.09.2005 :: 14:54
I don't feel at all like I fall.




wjebaj (4)




19.09.2005 :: 19:14
to, proszę państwa, na pewno was skopnie.
nie lubię pijanych błaznów. nie lubię za wszelką cenę w myśl porywczej idei byle było więcej szumu zabierania się za naprawianie komuś życia. morały proszę przykryć drabiną.


wjebaj (3)




26.09.2005 :: 19:24
Wczoraj o tej porze jechałam podziemnym tunelem prosząc proszę rozbijmy się zupełnie nie zastanawiając się na tym że są ze mną trzy osoby cieszące się udanym życiem. później leżałam w obcm domu prosząc proszę niechże coś wybuchnie w towarzstwie dziewięciu kotów tak myślałam.
niech coś wybuchnie.
Oto się potknęłam, biegnąc zbyt szybko.
teraz czeka mnie kilka groźnych chwil kilka chwil poświęconych zeznaniom przeciwko sobie przyznaniu się.
wracamy, jesteśmy jak dziura.


wjebaj (2)




27.09.2005 :: 19:37
kurdę się.


wjebaj (1)